Czy da się żyć bez jedzenia? Chyba nie (piszę "chyba" bo jak dotąd nie próbowałem). Z pewnością jedzenie jest niezastąpionym źródłem paliwa koniecznym do prawidłowego funkcjonowania statystycznego homo sapiens. Poza tym jedzenie może być przyzwoite, niezłe, smaczne, dobre, bardzo dobre, fenomenalne, genialnieorgiastyczne, nieziemsko objawione we wszystkich odczuwalnych wymiarach...
Będąc w Paryżu nie da się nie zwrócić uwagi na jedzenie. Dobra kolacja to święto, dobry chef to prawdziwy celebrity, dobra restauracja to poważana instytucja. Bo jedzenie w Paryżu to coś takiego jak futbol w Brazylii albo krykiet w Indiach (podałem pierwsze lepsze przykłady).
Można to ignorować, ale długo się nie da! Wcześniej czy później trzeba skosztować tego i owego. Trzeba też coś o tym napisać. Na razie, na przystawkę polecam obejrzenie zapowiedzi filmu Ratatouille. Na ekrany kin film ma wejść 29 czerwca 2007 (w moje imieniny, ha ha). Zwiastun dos-ko-na-le oddaje paryskie "klimaty" gastronomiczne.
Tuesday, March 27, 2007
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
1 comment:
o kurcze! pojde! :))
Post a Comment